
|
Program
łączy ze sobą funkcje aplikacji do miksowania i edycji
w czasie rzeczywistym. Rebirth 2.0 jest przeniesieniem do
postaci cyfrowej sprzętu grającego firmy Rolland. Dzięki
temu programiści z Propellerheads udostępnili te cenne i
ogólnie mało dostępne urządzenie szerszej rzeszy użytkowników
komputerów PC. Pierwsze wrażenie jakie budzi aplikacja
można opisać jednym słowem - zmieszanie, które
spowodowane jest pozorną zawiłością i dezorganizacją
poszczególnych elementów. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę
fakt, iż oryginał jest sporej wielkości urządzeniem, a
przeniesienie
go na stosunkowo niewielki
ekran oznacza ogromne zmniejszenie poszczególnych
komponentów. Mimo wszystko można stwierdzić, iż twórcy
programu dobrze wykorzystali niewielką przestrzeń jaką
oferuje komputerowy monitor. Dokładne odwzorowanie każdego
fragmentu urządzenia, wliczając w to nawet poszczególne
potencjometry,
|
|
wyświetlacze, diody itp., tworzy dość
profesjonalny wizerunek. Już po niedługiej chwili każdy
dostrzeże, iż ogólny wygląd aplikacji ma swój
logiczny ład i porządek. Sama instalacja przebiega w
miarę szybko i bezproblemowo w towarzystwie muzyki rodem
z Rebirth-a. Podstawowa konfiguracja sprowadza się do
wyboru karty dźwiękowej przeznaczonej do odtwarzania.
Zasadniczo program składa się z trzech części. Pierwszą
z nich stanowi panel sterowania (w części górnej).
Znajdują się na nim podstawowe elementy takie jak
regulacja tempa, przyciski sterujące (play, stop, record,
rev, fwd) oraz wyświetlacze odgrywanych lub nagrywanych
bloków. Prawa część stanowi połączenie miksera i
paneli efektów. Najwięcej miejsca zajmują cztery panele
przeznaczone do tworzenia sekcji muzycznej i rytmicznej.
Dwa z nich to syntezatory, dzięki którym możliwe jest
wygenerowanie muzyki, wzbogacając ją o szereg efektów
dostępnych przy każdym z nich. Podobnie sprawa
przedstawia się w przypadku dwóch pozostałych paneli
przeznaczonych do generowania tonów perkusyjnych. Całość
odgrywana jest na zasadzie pętli. Każda pętla zawiera
16 kroków, którym użytkownik przypisuje wybrany przez
siebie instrument w odpowiedniej tonacji. W ten sposób
tworzone są bloki, które zapisywane są w bankach. Każdy
z czterech paneli posiada możliwość zapisu do 32 różnych
bloków. Podczas odtwarzania lub nagrywania wystarczy
wybrać odpowiedni blok, który zostanie odtworzony po
zakończeniu odgrywanej w tym momencie pętli. Efekty nakładane
są w czasie rzeczywistym. Wszelkie potencjometry, przełączniki,
klawisze i przyciski dostępne są w każdym momencie użytkowania
(tak jak w przypadku oryginału). Dojście do wprawy
pozwalającej na nagranie własnego utworu zajmuje trochę
czasu i wymaga nieco cierpliwości oraz umiejętności
szybkiego kontrolowania myszką. Dla mniej wytrwałych
pozostaje funkcja zapisania oddzielnych bloków w postaci
plików wav, co umożliwia późniejszą ich edycję w
innych aplikacjach. Dostępny zestaw efektów wyjściowych
zawiera cztery moduły. Należą do nich:
- Filtr PCF - daje duże
możliwości w zakresie płynnej manipulacji tonem i
charakterem dźwięku,
- Opóźnienie (Delay)
- efekt dodający do toru audio efekt echa,
- Distortion -
nadaje wyraźne zanieczyszczenie dźwięku (często używany
w piecykach gitar elektrycznych),
- Compresor – dodaje
sygnałowi wyrazistości i twardości brzmienia.
Nagrywanie własnego utworu odbywa się w identyczny sposób
jak w przypadku prawdziwego urządzenia. Wszelkie ruchy
potencjometrami, modułami efektów, itp., zostają
nagrane. Całość można zapisać na dysku w wewnętrznym
formacie Rebirth-a lub w postaci pliku wav. Ciekawą
propozycją jest również możliwość integracji funkcji
programu z klawiaturami MIDI, podłączonymi do karty dźwiękowej.
Daje to jeszcze większe możliwości w zakresie obsługi.
Ogólnie rzecz biorąc aplikacja tworzy ciekawą propozycję
dla użytkowników lubiących muzykę techno, hip-hop,
dance itp. Ogrom możliwości jakie daje Rebirth 2.0
sprawia, iż jest to program do szerokich zastosowań, który,
mimo iż świetnie spełnia swoje zadanie, to dodatkowo
tworzy świetny dodatek do programów typowo edycyjnych.
DeeJay
Somic |