|
Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację, w której
posiadany przez nas ulubiony utwór znajdujący się na nośniku
typu kaseta magnetofonowa czy też płyta gramofonowa
(:)), chcielibyśmy przetworzyć na postać cyfrową i
przykładowo posiadać go w postaci pliku mp3.
Nic prostszego jak podłączyć do karty dźwiękowej
odtwarzacz i przegrać wybrany utwór w pierwszym lepszym
programie do edycji dźwięku. Ale nagranie ze starszego
nośnika audio ma niestety to do siebie, iż poza
interesującym nas zakresem częstotliwości na który składa
się nasz utwór, w tor audio „wmixują” się zawsze
wszelkiego rodzaju szumy i zniekształcenia różnorakiego
pochodzenia. Jednak cyfrowy zapis ma tę bezprecedensową
zaletę, iż można pokusić się o takie zmodyfikowanie
nagrania, aby jego jakość choć w pewnym stopniu dorównywała
jakości jaką oferuje odtwarzacz CD. Tak więc wszelkie
próby bezpośredniego nagrania utworu z otwarzacza
kasetowego (tudzież gramofonowego) do postaci pliku wav i
późniejsze skompresowanie tak przygotowanego pliku do
formatu mp3 zazwyczaj kończą się niezbyt dobrze, a całość
brzmi często nawet gorzej od oryginału. Co więc należy
robić?
Aby poprawić jakość nagrania należy zaopatrzyć się w
odpowiedni program do edycji posiadający zestawy
odpowiednich filtrów i funkcji redukcji szumów. Do tego
celu świetnie nadaje się opisywany w tej sekcji program
Cool Edit Pro. Posługując się nawet wersją
demonstracyjną ściągniętą z internetu możemy, przy
wyborze odpowiednich funkcji, uzyskać ten sam efekt co w
wersji pełnej.
Do przeprowadzenia poprawy jakości posłuży przykładowy
fragment utworu nagrany w postaci pliku wav o częstotliwości
próbkowania 44100 kHz w rozdzielczości 16-bitowej, a dla
celów oczywistych skompresowany do formatu mp3. Pochodzi
on z kolekcji plików wchodzących w skład utworów dostępnych
na naszej witrynie. Kilkunastosekundowy fragment zawiera
szumy i zniekształcenia charakterystyczne dla odtwarzacza
kasetowego. Aby jak najlepiej przedstawić proces poprawy
jakości można pobrać fragmenty tego nagrania po
kolejnych operacjach. Oto pierwszy z nich: Fragment
1 świeżo po nagraniu.
Pierwsza czynność polegać będzie na przeprowadzeniu
redukcji szumów. Aby tego dokonać należy otworzyć plik
w wyżej wymienionym programie, a nasteępnie zaznaczyć
fragment samego szumu w celu jego analizy. Teraz wystarczy
przejść do funkcji Noise Reduction i wcisnąć przycisk
„Get Profile from Selection”, co spowoduje wczytanie
charakterystyki częstotliwościowej szumu i
przedstawienie jej na stosownym wykresie. Następnie,
zamykając uprzednio okno przyciskiem „cancel”,
zaznaczamy całość interesującego nas nagrania, poczym
znów przechodzimy do okna „Noise Reduction” i
naciskamy „OK” co rozpocznie proces. UWAGA! Przy tak niskiej jakości nagrania z jakim mamy do
czynienia często koniecznością będzie metoda prób i błędów
polegająca na odpowiednim dopasowaniu stopnia redukcji
szumów i jej precyzji. Im niższa jest jakość fragmentu
tym trudniej jest wydobyć oryginał, gdyż w przypadku,
gdy charakterystyka częstotliwościowa szumu pokrywa się
z charakterystyką samego nagrania, to stuprocentowa
redukcja spowoduje pełne „obcięcie” szumu wraz z częścią
częstotliwości należącą nagrania. Efektem jest co
prawda brak szumów, jednak sam dźwięk swoim brzmieniem
przypomina efekt „słuchania przez rurę”. W przypadku
omawianego fragmentu warto zastosować 50-procentową
redukcję, przy wysokiej precyzji, efekt jest o wiele
przyjemniejszy dla ucha. Należy jeszcze wspomnieć, iż
ustawienie większego stopnia precyzji znacznie wydłuży
proces redukcji szumów, ale w tym przypadku jest to
konieczność. Po zastosowaniu tej funkcji fragment
„wygląda” następująco: Fragment
2 po redukcji szumów.
Całość brzmi znacznie lepiej niż poprzednio... oczywiście
można już zapisać wynik operacji i pozostawić bez
dalszej obróbki, o ile zadowalająca jest charakterystyka
fragmentu – sprawa dość indywidualna dla każdego słuchacza.
Po dłuższym odsłuchu kilkakrotnie lub porównując z
nagraniami kompaktowymi dojść można jednak do wniosku,
iż nagraniu brakuje tego „czegoś” co mają nagrania
ściągnięte z kompaktu. Dobrze jest w takim przypadku
przeprowadzić podrasowanie fragmentu odpowiednim filtrem.
Najprostszym z możliwych jest pospolity korektor
graficzny, tzw. Graphic Equalizer dostępny w menu
Transform/Filters/Quick Filter. Jednak znacznie bardziej
zaawansowanym i przy tym dającym lepsze efekty jest Filtr
FFT wchodzący w skład Cool Edit Pro. Przed rozpoczęciem
filtrowania należy zanalizować utwór pod względem odsłuchu
i wywnioskować, których częstotliwości jest zbyt mało,
ewentualnie których za dużo. Jeżeli utwór jest za mało
dynamiczny, przeważają wysokie tony i wokal, należy
uwydatnić nieco niskie tony. Analogicznie należy postępować
w przypadku zbyt cichego wokalu (ok. 1kHz) lub tonów
wysokich. Warto jeszcze dodać, iż aby uniknąć
przesterowań, należy przed wykonaniem filtrowania obniżyć
głośność edytowanego utworu o 20, 30%, a po
przeprowadzeniu operacji całość bezpiecznie
znormalizować do 100% (menu
Transform/Amplitude/Normalize). W przypadku omawianego
fragmentu istnieje przewaga niskich częstotliwości, a
wokal i tony wysokie są nieco wyciszone. Do usunięcia
tego mankamentu świetnie nadaje się wspomniany filtr FFT
(Transform/Filters/FFT Filter). Za jego pomocą można
zbudować wykres zależności częstotliwości od
amplitudy, ustalając dowolną jej wartość maksymalną i
minimalną. Jeżeli nie zamierzamy obniżać żadnego z
zakresów, ustalamy wartość minimalną na 100%. Wartość
maksymalną ustalamy na ok. 200, 300%. Aby nie przesadzić
z uwydatnieniem pożądanych częstotliwości, budujemy
wykres o względnie płynnym kształcie, podwyższając
amplitudę w obrębie 1kHz do poziomu ok. 200%. Podobnie w
przypadku tonów wysokich, w zależności od upodobań słuchacza
należy ustawić odpowiednią amplitudę. Po kliknięciu
przycisku „OK.” fragment zostaje przefiltrowany. Fragment
3 przedstawia efekt końcowy.
DeeJay Somic |