|
Obecnie najnowszym kodekiem WMA jest V7. Zastanawiającym jest fakt, że większość ripperów korzysta ze starego kodeka V2, który daje gorszą jakość dźwięku niż V7. Po pierwsze do kodowania WMA nie używam Windows Media Playera 7, gdyż nie ma on opcji normalizacji dźwieku, a to jest przy WMA niedopuszczalne. Microsoft promuje WMA jak się da twierdząc, że daje jakość MP3 128 Kb/s przy 64 Kb/s, dlatego dziwi mnie fakt, że kiedy w tym tygodniu pojawił się nowy Windows Media Player Bonus Pack oraz Audio Converter 3.0 Limited Edition - który umożliwia zamianę MP3 na WMA - przy zamianie z MP3 na WMA nie była dostępna opcja normalizacji (owszem - jedynie za OPŁATĄ!!!). Po pierwsze jakość dźwięku kodowanego z pliku MP3 jest już gorsza i w dodatku bez normalizacji - totalne dno.
WMA V7 moim zdaniem daje najlepszy dźwięk przy 64 Kb/sze wszystkich obecnie dostępnych koderów. Warto zaznaczyć, że w wersji V7 znacznie ograniczono post i pro echo. Jednak nadal jest ono słyszalne. Może konkurować z Mp3 128 Kb/s ale jeszcze nie we wszystkich piosenkach. W porównaniu do nowego Real Audio 8 wypada lepiej, gdyż Real Audio 8 to żadna nowość. Przy 64 Kb/s rozmywa dźwięk tak bardzo, że brzmi jak ze starej kasety, a pasmo przenoszenia częstotliwości to tylko 16 KHz!!! (WMA na 64 Kb/s 20Khz).
Myślę, że ludzie nie lubią WMA z tego powodu, że pochodzi z Microsoftu. Gdyby pochodził z laboratorium Fraunhofera IIS napewno zyskałby większy aplauz. Jeżeli chodzi o MPEG Plus to nie satysfakcjonuje mnie fakt, że mam super jakość - ale spójrzcie na ilość bitów ??? 134 Kb/s ??? ( MP3 128 Kb/s brzmi wystarczająco dobrze) to za dużo jak dla mnie, użytkownika, który ma dostęp do internetu poprzez modem. Ile czasu zajmie mi ściągnięcie piosenki ???
Myślę, że drogą do sukcesu jest obniżanie ilości bitów przy jak najlepszej jakości dźwięku, a nie jej zwiększanie.
P.S. nie jestem audiofilem i jest mi z tym dobrze :)))
Krzysztof Zboralski
|